funkcja/forma kolor/faktura
Wszystkie atrybuty wnętrza idealnego
Projektowanie wnętrz to dla mnie coś znacznie więcej niż dobieranie koloru zasłon do dywanu – to holistyczne układanie puzzli, w których każdy element ma znaczenie dla Twojego samopoczucia. W pracowni A gdyby tak? łączę artystyczną duszę z inżynierską precyzją, oferując Ci w pełni kompleksową opiekę. Choć kocham piękno, w moich projektach niepodzielnie rządzi ergonomia, a zaraz za nią kroczy funkcja. Wychodzę z założenia, że dom ma przede wszystkim ułatwiać Ci życie, zachowując przy tym swój totalnie unikalny, niepowtarzalny charakter.
Swoją bogatą ofertę kieruję do szerokiego odbiorcy prywatnego i komercyjnego. W moim portfolio znajdują się realizacje wszelkich rodzajów lokali mieszkalnych a także przestrzeni usługowych takich jak studia wellness, pracownie fryzjerskie, biura. Dla części z nich, w ramach kompleksowej opieki projektowej, został opracowany spójny z wnętrzem branding marki.
Nawiązując do stylistyki – w projektowaniu najbardziej pociąga mnie eklektyzm. Mieszanie stylów to coś, co lubię najbardziej. To coś, co sprawia, że wnętrze staje się nieoczywiste i zaskakujące. Eklektycznych wtrąceń używam jednak z pełną kontrolą. Nie martw się – jeśli jesteś zwolennikiem jednolitych monochromatycznych powierzchni i powściągliwego minimalizmu – też poradzimy sobie z tym tematem. Wnętrza eklektyczne jednak wprowadzają powiew artyzmu i stwarzają nieograniczone możliwości kreacji. Jeśli jesteś osobą wyjątkowo odważną możemy też zrobić coś zupełnie szalonego. Zabawa kolorem i fakturą, czy nietypowymi dodatkami to czysta frajda i zabawa wyobraźnią, a „sky is the limit”.
Szczególną miłością darzę „trudne” metraże. Uwielbiam projektować sprytne schowki i rozwiązania tak magiczne, że nawet Twój montażysta złapie się za głowę nie wierząc, że to się tutaj zmieści! Ale spokojnie – wszystko jest zawsze pod kontrolą i potem z niedowierzaniem patrzy, jak wszystko pasuje idealnie co do milimetra.
Praca, która przynosi radość
Jednak w całym tym procesie to nie „rzeczy” są najważniejsze. Owszem, mam ogromną frajdę z tworzenia czegoś nowego i pięknego, to moja pasja. Ale powiem Ci szczerze: to nic w porównaniu z momentem, w którym widzę Twoją reakcję.
Największym napędem do działania jest dla mnie Twoje zadowolenie. Wiem, że organizacja własnej, życiowej przestrzeni to jeden z fundamentów szczęścia – to tutaj odpoczywasz, kochasz i żyjesz. Świadomość, że mogłam Ci w tym pomóc i ułatwić codzienność, daje mi energię, której nie zastąpi żadna kawa. Twój spokój i uśmiech po wejściu do nowego domu to dla mnie ostateczny dowód na to, że moja praca ma sens.